Zewnętrzny dysk w metalowej obudowie leży obok laptopa, w tle notatnik i pióro
Nowe Technologie

Backup firmowych danych: zasada 3-2-1 wyjaśniona na przykładzie

Zapytaj w firmie, kto robi kopie. Zwykle okazuje się, że robią się same, tylko nikt nie wie gdzie, na czym i czy da się je odtworzyć. Nazwa jest niezgrabna, ale reguła działa: backup danych firmowych opiera się na zasadzie 3-2-1, czyli trzy kopie, dwa różne nośniki i jedna kopia poza biurem. Poniżej rozpisany sprzęt, koszty w złotówkach, tygodniowy harmonogram i test, który jako jedyny dowodzi, że backup faktycznie działa.

Trzy kopie: która jest która

Kopia pierwsza to dane produkcyjne, te, na których pracujesz: dysk w komputerze, folder na serwerze, OneDrive albo Dysk Google. To nie backup, to źródło, choć w wielu firmach jest jedyną wersją pliku. Kopia druga leży na sprzęcie w biurze, najczęściej na NAS-ie: Synology DS224+ to dziś 1500–1900 zł za sam serwer, plus dyski WD Red Plus albo Seagate IronWolf 4 TB po 450–600 zł za sztukę. Kopia trzecia jest poza budynkiem.
Dlaczego trzy, a nie dwie. Awaria dysku i pomyłka człowieka to dwa różne zdarzenia, a ransomware trzecie, najbardziej złośliwe, bo szyfruje razem z zamapowanymi dyskami sieciowymi. Kopia, którą Windows widzi jako literę dysku, ginie w tym samym ataku. Dlatego rozszerzenie 3-2-1-1-0 dopisuje jedną kopię niezmienialną albo odłączoną i zero błędów w weryfikacji. W praktyce oznacza to Object Lock w AWS S3 lub Backblaze B2, albo po prostu dysk wyjęty z gniazda po zakończeniu kopiowania i schowany do szuflady.

Dwa nośniki: jeden pożar nie może zabrać obu

Dwa dyski tego samego modelu z jednej dostawy potrafią padnąć w odstępie tygodnia, bo mają za sobą identyczną liczbę godzin pracy i tę samą wadę serii. W RAID 1 wygląda to tak, że drugi dysk odchodzi w trakcie odbudowy macierzy. Stąd wymóg dwóch różnych nośników: NAS z dyskami talerzowymi plus dysk zewnętrzny SSD, albo NAS plus chmura. RAID kopią nie jest, bo skasowanie pliku wykonuje się na obu dyskach w tej samej sekundzie.
Żywotność planuj z zapasem. Dysk talerzowy w NAS-ie wymienia się po 5–6 latach, z terminarza, a nie po awarii; Backblaze publikuje kwartalne raporty awaryjności dysków z podziałem na modele i warto z nich wybierać. SSD wytrzymuje dłużej, ale kończy nagle, bez ostrzeżenia. Rotacja, która się sprawdza: dwa dyski zewnętrzne 4 TB po 400–500 zł, wymieniane co tydzień, jeden zawsze poza biurem. Do tego trzeci dysk, roczny, odkładany na półkę w styczniu jako zdjęcie stanu firmy z zamknięcia roku.

Jedna poza biurem, czyli co robi kopia u szwagra

Gdzie trzymać kopię poza budynkiem

Trzy kopie w jednym budynku to jedna kopia, tylko droższa. Pożar, zalanie serwerowni pod pionem kanalizacyjnym, włamanie z wyniesieniem sprzętu, komornik na lokalu: każde z tych zdarzeń zabiera wszystko, co stoi w tym samym pomieszczeniu. Kopia poza biurem może być prozaiczna, na przykład dysk w domu właściciela albo w skrytce bankowej, gdzie roczny najem to 200–600 zł. Może też być w chmurze i wtedy nikt nie musi nic wozić.

Ceny chmury i koszt odtworzenia

Ceny takiej kopii są dziś niskie. Backblaze B2 kosztuje około 6 USD za terabajt miesięcznie, Wasabi około 7 USD, AWS S3 Glacier Flexible Retrieval około 3,6 USD za terabajt. Dla firmy z 500 GB danych wychodzi 12–15 zł miesięcznie, mniej niż jeden abonament komórkowy. Do tego dochodzi koszt wyjęcia danych: Backblaze nie liczy transferu do trzykrotności przechowywanego wolumenu, AWS liczy 0,09 USD za gigabajt, więc odtworzenie 500 GB z S3 to jednorazowo około 180 zł. Ten rachunek trzeba znać zanim będzie potrzebny.

Harmonogram na tydzień, który da się utrzymać

Plan bez godziny w kalendarzu nie istnieje. Kopia przyrostowa z serwera na NAS chodzi codziennie w nocy, o 1:00, i przy typowych 100 GB zajmuje 10–30 minut, bo dotyka wyłącznie zmian. Kopia pełna raz w tygodniu, w niedzielę, licz na nią 1–3 godziny. Wysyłka do chmury startuje po pełnej, o 4:00, i idzie tak długo, jak pozwala łącze. Poniedziałek rano to jedna czynność: przejrzenie raportu z trzech zadań, nie z jednego.
Narzędzia bez wymyślania koła. Veeam Backup & Replication w wersji Community jest darmowy do dziesięciu maszyn i odtwarza zarówno cały serwer, jak i pojedynczy plik. Do stacji roboczych wystarczy Macrium Reflect, od około 300 zł za licencję, albo darmowy Duplicati z szyfrowaniem po stronie klienta. NAS Synology ma wbudowane Hyper Backup, które wysyła kopie do B2 i Wasabi bez dodatkowej licencji. Wybierz jedno narzędzie i trzymaj się go, bo trzy różne to trzy różne raporty, których nikt nie czyta.

Kopia Nośnik Gdzie leży Jak często Koszt/mies. Czas odtworzenia
1 (źródło) dysk komputera, serwer, OneDrive biuro bieżąco w cenie IT sekundy
2 NAS z dwoma dyskami 4 TB biuro, inna szafa co noc przyrostowo, pełna w niedzielę 60–90 zł (amortyzacja sprzętu) minuty
2b (rotacja) dysk zewnętrzny 4 TB dom właściciela co tydzień, wymiana ręczna 20–30 zł godzina
3 Backblaze B2 lub S3 Glacier centra danych w UE co noc po kopii pełnej 12–25 zł za 500 GB godziny plus koszt transferu

Test odtworzenia: bez niego backupu nie ma

Kopia niesprawdzona to obietnica, nie zabezpieczenie. Raz w miesiącu wybierz pięć losowych plików z różnych katalogów i odtwórz je na komputer zapasowy: liczy się nie tylko to, czy się otwierają, ale też czy data modyfikacji się zgadza. Raz na kwartał zrób test większy, odtwórz cały katalog albo maszynę i zmierz stoperem, ile to trwało. Ta liczba to twój realny czas powrotu do pracy po awarii i zwykle wypada dwa razy dłuższa, niż zakładałeś.
Wyniki zapisuj w jednym arkuszu: data, co odtworzono, ile trwało, co nie zadziałało. Cztery kolumny wystarczą, żeby po pół roku było widać, że kopie z jednego stanowiska od marca kończą się błędem. Ustaw powiadomienia mailowe o nieudanym zadaniu i sprawdź, czy dochodzą, bo filtr antyspamowy zjada je częściej, niż się wydaje. Skala alternatywy: odzyskiwanie danych z padniętego dysku w polskim laboratorium kosztuje 800–3000 zł, przy macierzach RAID kwoty idą w kilka tysięcy, a przy zaszyfrowanym serwerze bez kopii nie ma czego wyceniać.

Autor

  • Tworzone przez niego materiały mają charakter poradnikowy i edukacyjny. Interesuje się tym, jak skomplikowane tematy można przedstawić w prosty i uporządkowany sposób. Każdy tekst przygotowuje z myślą o użyteczności i czytelności przekazu. Twórca treści skupiający się na przystępnym opisywaniu tematów z obszaru ogólno tematyczne. W swojej pracy koncentruje się na jasnym przekazie i zrozumiałym języku.